Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie jestem żadnym ekoterrorystą ani ekologicznym fanatykiem, jednak spotykam się z pewnym problemem na co dzień i chcę o tym napisać. Długo zastanawiałem się od czego zacząć ten tekst, czy od razu przejść do recenzji samej maski, czy omówić dokładnie zagadnienie smogu i istniejącego problemu. Zacznijmy jednak od tego, że dla mnie do pewnego momentu życia problem smogu nie istniał. Wielu z Was, tak samo jak ja, często słyszy o zanieczyszczeniu powietrza, słyszy o tym całym smogu, ale tak naprawdę myślimy sobie, że nas to nie dotyczy i nie mamy na to wpływu. Ja także myślałem w podobny sposób. Mieszkając przez 5 lat w centrum Warszawy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Przyzwyczaiłem się do zapachów miasta. Fakt, kiedy chodziłem biegać zimą na Pole Mokotowskie coś tam mnie gryzło w gardło, ale nie myślałem o tym.

Sytuacja się zmieniła diametralnie, kiedy przeprowadziłem się na peryferia Warszawy. Mieszkam niecałe dwa kilometry od Lasu Kabackiego. Latem problem zapachów nie istnieje. Jednak to co zaczęło się dziać od jesieni i teraz w ziemie jest przerażające. Wieczorami nie można otworzyć okna, żeby przewietrzyć mieszkanie, ponieważ smród smogu jest okropny. Czuję się jak w wędzarni.

Prawda jest taka, że trujemy się nawzajem. Sąsiad sąsiada. Poprzez palenie w piecach rożnego rodzaju śmieciami, plastikami i odpadami tworzymy niebezpieczny dym, który powoli nas zabija. Na pewno fajnie jest wieczorem usiąść sobie przy zapalonym kominku, napić się wina i się ogrzać – na pewno fajnie, tylko globalnie zapłacą za to nasze dzieci i wnuki. Jeśli pojedyncza jednostka nic nie zrobi w kierunku ekologi, nikt inny za nas tego nie zrobi. Nie można myśleć, przez pryzmat, że skoro sąsiad pali, to ja także będę.

Fakt jest taki, że powietrze w Polsce jest bardzo zanieczyszczone. Jesteśmy sławni na świecie – artykuł w Financial Times – https://www.ft.com/content/6712dd66-c91d-11e6-8f29-9445cac8966f

Notorycznie są przekraczane wszelakie normy. Tutaj koniecznie trzeba zaznaczyć, że polskie normy są i tak mocno elastyczne. W innych krajach poziom ostrzegawczy i alarmowy zaczyna się od znacznie niższych poziomów. W wielu materiałach przeczytamy, że Polacy mają płuca z żelaza – mało to śmieszne. Zainteresowanych odsyłam do artykułu:

http://www.polskialarmsmogowy.pl/polski-alarm-smogowy/smog/szczegoly,poziomy-informowania-i-alarmowe,19.html

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-11-04/czy-polacy-maja-inne-pluca-polski-alarm-smogowy-przekonuje-by-w-polsce-wprowadzic-europejskie-normy/

Po szczegółowe informację na temat smogu w Polsce i sposobów walki ze smogiem odsyłam Was na stronę Polskiego Alarmu Smogowego – http://www.polskialarmsmogowy.pl/

Jak się bronic?

Przede wszystkim za pomocą rożnego rodzaju aplikacji możemy monitorować poziom zanieczyszczenia w naszej okolicy. Oczywiście warunkiem jest lokalizacja stacji pomiarowej w danych miejscu. W większych metropoliach takich stacji jest kilka.

Osobiście polecam dwie aplikację:

– Pulme dostępna na Android oraz iOS -> https://plumelabs.com/en/
– Jakość powietrza w Polsce -> http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/content/show/1000497

Kiedy stan zanieczyszczeni powietrza jest wysoki, wtedy odradzamy spacery na dworze zwłaszcza z dziećmi, kobiet w ciąży i starszych osób. Wszelkie aktywności fizyczne nie są także wskazane, chyba, że posiadamy maskę antysmogową.

I tutaj przechodzimy do sedna całego artykułu:

Przedstawiam Wam recenzję maski antysmogowej firmy Respro, model Ultralight Green. Maska ta jest przeznaczona do biegania i jazdy na rowerze. Charakteryzuje ją niska waga i bardzo dobre dopasowanie. Posiada wymienne filtry, które filtrują cząsteczki pyłu PM2,5 oraz PM10. Maskę można wyposażyć także w filtr węglowy, dzięki czemu można ją używać w mieście, gdzie maska filtruje zanieczyszczenia komunikacyjne ze spalin samochodowych.

Poniżej recenzja video:

 

Tutaj jestem Wam winny krótkie sprostowanie. Recenzja video powstała dwa tygodnie temu, przed napisaniem tego teksu i w międzyczasie zwrócono mi uwagę na kilka istotnych faktów, które w recenzji video zostały nie do końca poprawnie przedstawione:

– w masce Ultralight możemy użyć dowolnego innego filtru np. kombinacyjnego wtedy będziemy mogli używać jej też w mieście – w materiale powiedziałem, że dostępny jest tylko jeden filtr.
– skrzydełka w zaworach możemy wygiąć do góry tak żeby membrana w środku miała większy zakres ruchu, a co za tym idzie będzie możliwe odprowadzanie większej ilości pary wodnej. Oddychanie też powinno być wtedy łatwiejsze – taka drobna modyfikacja maski, faktycznie pozytywnie wpływa na łatwość oddychania.

– Cena maski to 269 zł –  błędnie podąłem 265 zł 🙂

Na koniec ważne podsumowanie. Na pewno bieganie w masce nie jest łatwe. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Zapomnijmy o ciężkich tregnach na wysokich intensywnościach. Maska doskonale się sprawdza w bieganiu wolnych i spokojnych odcinków. Co jest jednak najważniejsze, maska działa. Skutecznie odcina nas od smrodu i zanieczyszczeń. Możemy komfortowo oddychać czystym powietrzem, a w tym przypadku jest to najważniejsze.

Maskę testowałem dzięki uprzejmości oficjalnego dystrybutora masek Respro. Testowany model to Respro Ultralight Green 

Na koniec można wyjść z założenia, że i tak umrzemy. Czy to od smogu, czy z powodu jakieś z chorób cywilizacyjnych. Natomiast jeśli mamy minimalny wpływ na nasze zdrowie, to korzystajmy z tego. Jeśli idąc do sklepu kupujesz jajka “zerówki”, omijasz mięso z kurczaka, nafaszerowanego antybiotykami, kupujesz warzywa ze sprawdzonych upraw i zależy Ci na swoim zdrowiu, wykonaj kolejny krok – biegaj w masce, kiedy jest to konieczne. Niektórzy ludzie widząc, Ciebie w masce, mogą stwierdzić, że jesteś dziwakiem. I tutaj pada pytanie, czy wszyscy mieszkańcy Chin czy Indii są dziwakami – tam chodzi się w maskach na co dzień. A zaznaczam po raz kolejny, że są momenty i dość częste, kiedy powietrze u nas, w naszej okolicy jest bardziej zanieczyszczone niż we wspomnianych Chinach.

Być może Ty, drogi czytelniku masz w domu piec węglowy czy kominek. Zanim następnym razem wrzucisz do pieca jakieś śmieci czy węgiel niskiej jakości – zastanów się, pomyśl o zdrowiu swoich dzieci i wnuków.

I jeszcze mały optymistyczny akcent. Stan powietrza w Warszawie w okresie świątecznym (mały ruch w mieście, ludzie wyjechali z miasta, plus orkan Barbara, który wiał w okresie świątecznym i oczyścił powietrze).

Życzę Wam i sobie więcej takich obrazków w 2017 roku !